RSS
 

Lanckorona – quick break.

16 wrz

Lanckorona to przepięknie położona miejscowość. Usytuowana jest na pochyłym tarasie górskim, z którego rozciągają się wspaniałe beskidzkie krajobrazy. To idealne miejsce na szybką, jesienną ucieczkę z miasta.

Zapisałam w pamięci Lanckoronę lekko zamyśloną…

Wszechobecne rękodzieło, któremu uroku odmówić nie sposób.

Spacerując wśród zabytkowych, dziewiętnastowiecznych domów, natrafiłam na niesamowity ogródek. Jak się później okazało, należący do lokalnego artysty. Z każdego zakamarka tego magicznego zakątka spoglądały na mnie ceramiczne rzeźby.

Najbardziej przypadły mi do gustu pokaźnych rozmiarów koty. Z pewnością kiedyś takiego „zaadoptuję”.

Na przekąskę wstąpiłam do Arka Cafe. Tu również miłe zaskoczenie. Cieszący oko, ciepły, bezpretensjonalny  wystrój oraz przesmaczne ciasto czekoladowe z sosem ze świeżych malin.

Jeżeli dysponujecie wolnym popołudniem, to naprawdę warto tu przyjechać. Odetchnąć pełną piersią przemierzając jedną z wielu leśnych tras. Wdrapać się na ruiny piastowskiego zamku. Podładować baterie po prostu leżąc na trawie (póki pogoda na to pozwala)!

Pozdrawiam!

 

Tags: , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~anna

    1 kwietnia 2014 o 11:40

    Bardzo dziwne, klimatyczne miejsce:)